Społeczeństwo według Marksa i Spencera
Jak wiemy wszystkie społeczności ulegają rozwojowi społecznemu. Proces ten przebiegał nieustannie od początku cywilizacji i dobrze wiemy że przebiega nadal. Dopiero na początku naszego stulecia kiedy zaczął się dynamicznie rozwijać olbrzymi postęp techniczny, socjologowie coraz śmielej i częściej podejmowali próby wyjaśnienia zjawiska rozwoju społecznego. Teorie te były różne tak jak różne są oczywiście społeczności.
Teoria Herberta Spencera głosiła, że społeczeństwo ( grupa ludzi ) tak jak i inne rodzaje bytów rozwija się według pewnej prawidłowości, a mianowicie przechodzenia od stanu jednorodności ale nie tylko bo i niespójności do stanu zróżnicowania, specjalizacji, integracji. Społeczeństwa powstają jako małe skupiska a potem wzrastają do wielkich liczebności, a zjawisku temu towarzyszy zjawisko zlewania się ich w jedną zintegrowaną całość czyli większe społeczeństwa. Kierunek rozwoju uwarunkowany jest czynnikami jak zewnętrznymi tak i wewnętrznymi.
Autorem kolejnej z kolei teorii jest Karol Marks. Teoria Marksa głosi, iż społeczeństwa podczas swojego historycznego rozwoju przechodzą od fazy wspólnot rodowo-plemiennych poprzez okres niewolnictwa, feudalizmu i kapitalizmu. Dana formacja społeczno-gospodarcza jest okresem w rozwoju społeczeństwa w którym danym sposobom produkcji odpowiada właściwa im nadbudowa ideologiczna, a każda taka formacja stanowi postęp w stosunku do poprzedniej. Taki rozwój jest zarazem postępem a powodowany jest wzrostem sił wytwórczych które z kolei są źródłem i siłą motoryczną następstwa formacji społeczno-gospodarczych.
Cechą wspólną dla wszystkich teorii linearnych jest to, iż przemiany którym ulegają społeczeństwa przebiegają według ściśle ustalonego porządku ( układu ) od fazy początkowej do fazy docelowej, nie mają charakteru przypadkowego, dowolnego i to jest właśnie główna cecha wspólna.
Teoria Marksa natomiast jako jedyna była oparta na konkretnych historycznych społeczeństwach, a nie na jakimś ogólnym abstrakcyjnym społeczeństwie jak czynili to Spencer.
Najwięcej zaufania według mnie można mieć chyba do teorii dychotomicznych gdyż jako nieliczne oparte są na naukowo zbadanych typologiach grup społecznych. Autorzy teorii dychotomicznych idealizowali jednak modele społeczeństw co było bardzo sensowne. W rzeczywistości przedstawione w ten sposób społeczności nie istnieją, ale istnieją podobne grupy czy też rodzaje solidarności. Sumując dotychczasowe rozważania można stwierdzić, iż nie ma teorii stworzonej przez filozofów, która by wyjaśniała wszystkie nurtujące zagadnienia z dziedziny rozwoju społecznego (uniwersalnej). Brak takiej uniwersalnej teorii wynika z takiego faktu, iż rozwój społeczny każdej społeczności jest indywidualny i trafne byłoby stwierdzenie, iż tyle jest teorii ile społeczeństw. Wynika z tego wszystkiego że każde społeczeństwo posiada określone cechy przez co wiadomo jest że w jednym są jednostki wyróżniające się czymś , gdzie w innych tego nie ma.